Jak dbać o siebie w domu?

Jestem coraz bardziej zabiegana. Mam mnóstwo obowiązków, które przejęłam po innych. Nie mam dla siebie czasu, chwilami zastanawiam się, jak ja żyję. Mąż to wszystko widzi i nie może pojąć, dlaczego nie mogę dla siebie znaleźć choć pięć minut dziennie. Wreszcie przyszedł upragniony weekend i mój cudowny mąż zaproponował, że razem z synem zajmą się domem, a ja będę miała dla siebie te swoje przysłowiowe pięć minut.
Zamknęłam się w łazience na długo. Przemyślałam co robić, może kosmetyka twarzy dobrze mi zrobi. Zaczęłam od peelingu na twarz, potem zrobiłam solidny peeling na całe ciało. Pomyślałam, że dbanie o siebie to też ciężka praca. Po całym tygodniu harówki zapragnęłam po prostu położyć się spać, ale to też nie jest proste. Co chwile moje chłopaki mięli do mnie jakieś pytania. Cały czas musiałam być czujna. Najlepiej bym zrobiła gdybym poszła sobie do kosmetyczni i zapłaciła za zabieg pielęgnacyjny. To z pewnością by mnie odprężyło. No cóż, zgodziłam się zostać w domu. Przejdę do rzeczy. Po peelingu nałożyłam na twarz maseczkę. W tym czasie depilowałam nogi. Co ja się mam z tymi nogami. Dlaczego te włosy nie chcą przestać rosnąć. Już od dwudziestu lat je muszę depilować. To już mój czwarty depilator. Niedługo będzie następny. Po tej depilacji, nogi miałam jak po pokrzywce. Jak zwykle bardzo mnie szczypały, ale co tam, trzeba jakoś się prezentować. Jak mam założyć spódniczkę i buty na obcasach, jak nogi wyglądają do bani. Uporałam się z tym wszystkim. Kosmetyka całego ciała zajęła mi prawie godzinę. Potem mąż obiecał mi masaż pleców. Kupił nawet na tę okoliczność specjalną oliwkę. Zapach miała niebiański, i tak mocny, że rozchodził się po całej sypialni. Mąż się rozochocił, a ja czekałam na dalszy ciąg. Niestety nie byliśmy sami w domu. Był z nami nasz kochany dorosły syn.

http://gabinet-rozany.pl/gabinet.php?go=makijaz